Pliki cookies na stronie. Aby zapewnić poprwane działanie strony na stronie wykorzystujemy pliki cookies. Wraz z wejściem na stronę, niektóre pliki mogły już zostać zapisane w folderze przeglądarki.
Nie pokazuj więcej tego powiadomienia.

Zawijasy, zasmażana kapusta i ziemniaczki – zestaw dla mojej córci. Naprawdę, wołowinka smakuje jej bardzo, bo „rozpływa się w ustach” – cytat :D

Wbrew wszystkiemu dużo pracy przy przygotowaniu zawijasów nie ma, ale troszkę czasu trzeba poświęcić. Polecam  serdecznie. PS. Z mężem wolimy zawijasy z bigosem, ale czego się nie robi dla dziecka niejadka :)

SKŁADNIKI:

1.2 kg polędwicy lub schabu wołowego (na około 13 zawijasów)

ok. 30 dkg słoniny

kilka ogórków kiszonych

3-4 średnie cebule

musztarda

sół, pieprz, papryka – do posypania

listek laurowy

PRZYGOTOWANIE:

Mięso myjemy, osuszamy i kroimy na plastry w poprzek włókien. Następnie zbijamy tłuczkiem z obu stron. Słoninę i ogórki kroimy w słupki, a cebulę (jedną odkładamy do sosu) w piórka. Zbite plastry mięsa smarujemy po jednej stronie musztardą i na to kładziemy kawałki słoniny, ogórka i cebuli. Następnie plaster mięsa zwijamy wzdłuż i związujemy nitką albo spinamy szpilkami do mięsa lub wykałaczkami.

Tak przygotowane zawijasy oprószamy solą, pieprzem i papryką.  Zawijasy należy zrumienić na tłuszczu, po czym przełożyć do rondla, podlać małą ilością wody i dusić pod przykryciem, uzupełniając w razie potrzeby gorącą wodą.

Cebulę (również tą, która została pokrojona w piórka) drobno kroimy i przesmażamy ją na tłuszczu pozostałym z obsmażania mięsa. Do rondla z mięsem dokładamy podsmażoną cebulę, liść laurowy, kostkę rosołową oraz sól i pieprz do smaku, (jeśli trzeba), i dusimy wszystko, aż mięso będzie miękkie.

Zawijasy można podawać z kaszą gryczaną, z ryżem, z makaronem albo z ziemniakami.

Moja rada:

  • przygotowane do zbicia kotlety wkładam do woreczka śniadaniowego, by podczas zbijania nie brudzić miejsca pracy
  • zrumienione zawijasy przekładam do szybkowara, by wołowina szybciej nadawała się do spożycia. Ale sos kończę już w rondlu, do którego przekładam zawijasy, kiedy będą miękkie
  • kiedy oprószę zawijasy odstawiam je pod przykryciem do lodówki na noc, ale nie jest to konieczne

Odpowiedzi możesz śledzić subskrybując kanał RSS.
Zostaw komentarz

XHTML: Dozwolone znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>